“British Museum” nawiedzona stacja widmo.

„British Museum Station”, niegdyś na linii centralnej, to tak zwana „stacja widmo”.  Używana jako sporadyczne tło dla filmów i teledysków z jej archaicznymi kafelkami i staroświeckimi reklamami i plakatami może być czasami dostrzeżona przez podróżników pędzących po pobliskich torach.

Mówi się jednak, że niektóre „stacje-widma” są nawiedzone. British Museum otwarte w 1900 r., By obsługiwać pobliską instytucję o tej samej nazwie a zamknięte w 1933 r., po otwarciu lepiej położonej i lepiej skomunikowanej stacji Holborn, oddalonej o niecałe 100 metrów. Jednak podczas swojej krótkiej kariery stacja metra British Museum nabrała bardzo osobliwego ducha.

Mapa Stacji

Nawiedzona Stacja metra…

Podobno tajny tunel łączy stację i muzeum. W nocy w tym tunelu miał zstępować duch kobiety ze starożytnego Egiptu w niektórych przypadkach kapłanka, w innych księżniczka. Nosząc wspaniałe nakrycie głowy i przepaskę na biodra, kobieta przerażała personel i pasażerów najbardziej przerażającymi wrzaskami, wrzaskami, które rozbrzmiewały wzdłuż torów i odbijały się echem w korytarzach.

Nazwana Amen-Ra, na cześć potężnego egipskiego boga, któremu służyła, mumia kobiety podobno przebywa w British Museum. Wycie ducha i wściekłość najwyraźniej zostały wywołane traumą po wyrwaniu jej mumii z miejsca spoczynku i przetransportowaniu daleko za ocean. Znane jako „Pechowa Mumia”, zwłoki Amen-Ra stały się znane z tego, że zostały przeklęte.

Wykopana w latach 80. XIX wieku w Luksorze mumia sprzed 3500 lat w bogato zdobionej szkatułce została zakupiona przez Anglika Thomasa Douglasa Murray podczas wizyty w Egipcie w 1899 r. Murray spakował swój nowy dobytek i wysłał go do Anglii. Musiało to rozzłościć ducha co przyczyniło się do szeregu dziwnych zdarzeń. Murray wkrótce został postrzelony, co spowodowało, że jego ramię musiało zostać amputowane, a dwóch jego służących, którzy trzymali mumię, zmarło. Murray podążył za Amen-Ra z powrotem do Anglii, gdzie pech się utrzymywał. Trumnę pożyczyła dziennikarka i wkrótce zmarła jej matka, jej zaręczyny się rozpadły, a psy oszalały. Szybko zwróciła trumnę Murrayowi.

Pechowa Mumia

Pechowy podarunek…

Murray podarował mumię przyjacielowi, który poniósł szereg nieszczęść, a następnie zmarł. Przed śmiercią przyjaciel Murraya prawdopodobnie także chętny do wyrzucenia trumny podarował ją swojej siostrze. Pomimo nieuchronnego pecha zabrała mumię na sfotografowanie. Podczas wywoływania swoich zdjęć fotograf, który oczywiście wkrótce zmarł, był przerażony widokiem twarzy „żywej Egipcjanki” nałożonej na trumnę, „której oczy wpatrywały się wściekle z wyrazem szczególnej złości”. Kiedy osoba, która kupiła jedno z tych zdjęć, przyniosła je do swojego domu, każdy kawałek szkła w domu pękł. Murray, zaniepokojony i przygnębiony tym ciągłym strumieniem nieszczęść, wezwał siostrę swojego przyjaciela, by pozbyła się mumii. Podarowała go British Museum, które wystawiało Amen-Ra obok innych egipskich artefaktów.

Mumia nie straciła jednak swojej kłopotliwej reputacji. Przewoźnik, który dostarczył ją do muzeum, zmarł, a niektórzy goście, którzy szkicowali lub fotografowali mumię, również zmarli, a jedna osoba się postrzeliła. Personel zgłosił szloch i odgłosy stukania dochodzące z trumny, które tylko osłabły, ale nie przestawały pomimo przeniesienia mumii do jej własnej, bardziej prestiżowej gabloty.

Z British Museum do British Museum…

Niezadowolona z wywoływania zamieszek w muzeum, Amen-Ra zaczęła także nawiedzać pobliską stację londyńskiego metra. Krótko przed zamknięciem stacji dwie brytyjskie gazety obiecały nagrodę pieniężną każdemu, kto odważy się spędzić tam samotnie noc. Nikt nie przyjął oferty.

Niektórzy twierdzą, że legenda o nawiedzeniu Amen-Ra została zapoczątkowana przez film Bulldog Jack. W tym thrillerze komediowym tajne przejście prowadzi ze stacji metra do British Museum, gdzie wyłania się w egipskim sarkofagu. Wydaje się, że to nie film, który zainspirował legendę, wywarła wpływ na film. Bulldog Jack został wydany dopiero w 1935 roku, podczas gdy stacja metra British Museum została zamknięta 25 września 1933 roku. Jest jednak możliwe, że film pomógł szerzyć historie o duchu stacji. A sam film zostałby w dziwaczny sposób włączony do mitu Amen-Ra.

Sam film możecie zobaczyć pod tym linkiem, a polskie napisy możecie włączyć w ustawieniach.

W noc premiery Bulldog Jack, mówi się, że dwie kobiety zniknęły podczas spaceru tunelami Holborn Station. Krzyki i jęki były słyszalne w momencie ich zniknięcia, a także kilkakrotnie w ciągu następnych dni donoszono o obserwacjach kapłanki w nakryciu głowy. Na ścianach pojawiły się dziwne zadrapania. Niektórzy mówią o opuszczonej stacji British Museum, a inni o Holborn. Nigdy więcej kobiet nie widziano. Do dziś mówi się, że w Holborn od czasu do czasu słychać krzyki i zawodzenia, które odbijają się echem w tunelach ze stacji British Museum.

W środku stacji 1900 – 1933

Prawda czy kolejny mit…

Legenda o nawiedzeniu stacji British Museum została prawdopodobnie wygenerowana przez rozgłos wokół „Pechowej Mumii”, której w tamtym czasie było dużo. Trzeźwa analiza faktów sprawia, że ​​ta historia wydaje się mniej spektakularna. Właściwa mumia „Amen-Ra” prawdopodobnie nigdy nie została nawet przywieziona do Anglii, zamiast tego została przetransportowana, a to, co znalazło się w muzeum, było po prostu walizką z mumią. Chociaż prawdopodobnie w tej sprawie była kiedyś umieszczona mumia osoby o wysokim statusie, nie ma dowodów na to, że należała do kapłanki lub księżniczki, lub kogokolwiek o imieniu Amen-Ra.

Pomysł „Amen-Ra” był „duszą w cierpieniu” prawdopodobnie pochodził od samego Murray, kiedy on wraz ze swoim przyjacielem dziennikarzem W.T. Stead zauważył, jak smutna jest twarz wyrzeźbiona na trumnie. Stead, który podobnie jak Murray, miał obsesję na punkcie spirytyzmu i okultyzmu wydaje się, że opublikował pierwsze artykuły o mumii. Artykuły, na których wkrótce rozwinęły się inne gazety, rozpalając histerię mediów i prawdopodobnie pomagając stworzyć spin-off legendę o Nawiedzonej stacji metra.

Jeśli chodzi o opowieść o kobietach znikających w dniu premiery Bulldog Jack, żadne gazety w tym czasie nie wspominają o takim incydencie, ale gdybyś kiedyś usłyszał krzyki na stacji Holborn późną nocą, najlepiej byłoby wskoczyć do pierwszego pociągu, na jaki możesz, nie czekając, aż dowiesz się, czy te zawodzenia są nadprzyrodzone.

Zachęcam do komentowania oraz zapraszam do innych wpisów.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aleksandra
1 miesiąc temu

Ciekawa opowieść. Nie spodziewałam się, że istnieje tyle mrocznych i tajemniczych miejsc na świecie.

Wędrówki po kuchni
Wędrówki po kuchni
1 miesiąc temu

Świetnie to opisałeś. Lubię takie mroczne legendy jak i miejsca 🙂

Małgorzata Hert
Małgorzata Hert
1 miesiąc temu

Zaskakująca opowieść. Tyle ciekawych miejsc owianych grozą i tajemnicą!

Bielecki.es
1 miesiąc temu

Wiele miejsc ma swoje mroczne mroczne tajemnice 😉

Siwy Wiatr
1 miesiąc temu

Świetny artykuł, ciekawy i nieoczywisty.

Paprotka
Paprotka
1 miesiąc temu

Trafiłam tu przez zupełny przypadek, jednak szczęśliwy przypadek, bo chyba zostanę na dłużej. Mega ciekawie opisane!

Aldona
1 miesiąc temu

Super ciekawy wpis – uwielbiam takie klimaty 🙂

trackback
1 miesiąc temu

[…] “British Museum” nawiedzona stacja widmo. […]